INPEAK zaznacza swoją obecność w polskim peletonie! Podczas wyścigu kolarskiego „Szlakiem Bursztynowym – Hellena Tour 2018” miernik mocy INPEAK znalazł się w rowerach kilku zawodników, w tym naszego testera Bartosza Miklera.

Bartosz oprócz intensywnej jazdy przełajowej w błocie oraz szosą po wielkopolskich brukach w tym roku próbuje swoich sił w szosowym peletonie.

Kilka zdań od Bartka: „ Bardzo niedawno temu uważałem ze pomiar mocy jest zbędny do trenowania. Bajer dla turystów i pro amatorów. Po dłuższym użytkowaniu zmieniłem zdanie. Mam większą kontrolę podczas treningów siłowych, więcej danych do analizy. Widzę już pierwsze pozytywne rezultaty z użytkowania pomiaru. INPEAK’i zamontowane mam w rowerze MTB i szosowym.

Na rynku jest wiele firm oferujących pomiary mocy w korbach, pedałach, piastach, zębatkach, ale na tą proponuję zwrócić szczególną uwagę, bo to Polska firma. Możliwy jest montaż w Twojej korbie. Zajmuje to zwykle ok. 6 dni z wysyłkami.

Od razu po zakończeniu sezonu przełajowego napisała do mnie polska firma INPEAK „ może chcesz pojeździć na naszym pomiarze mocy?” Zgodziłem się.

Zamontowałem ramie korby z pomiarem do roweru MTB. Nie wiedziałem jak to połączyć z Garminem … Było to bardzo proste, dziecinnie proste – wystarczy dodać czujnik w ustawieniach Garmina. Wyszukiwanie i parowanie jest błyskawiczne. Działa ze wszystkimi urządzeniami które obsługują Ant+. Po jakimś czasie dostarczyli również pomiar do szosy.

Przed każdą jazdą zalecana jest kalibracja. Ustawiasz korbę pionowo do podłoża. Wypinasz się z pedałków. Na Garminie klikasz kalibruj i gotowe (zwykle trwa to ok. 3s).

Moja wiedza jest bogatsza o kolejny czynnik który może pomóc mi jeździć jeszcze mocniej i szybciej. Fajnie ze na własnej skórze mogę testować jak to jest trenować z pomiarem mocy, jeździć na odpowiednich watach. Wiedzę tą wykorzystam w przyszłości podczas trenowania swoich zawodników. Teraz już wiem z jaką mocą pokonuje swoje bruki :)„